„Ile kosztuje strona internetowa?” to pytanie, na które większość agencji odpowiada „to zależy” — i ucina rozmowę. My wolimy liczby. Poniżej realne widełki na 2026 rok, z wyjaśnieniem, skąd się biorą, jakie koszty dochodzą co roku i po czym poznać ofertę, która wygląda tanio, a wychodzi drogo.
Widełki cen w 2026 roku
- Strona wizytówka (do 5 podstron): 2 000 – 4 000 zł. Start, oferta, o firmie, kontakt — dla firmy, która ma zaistnieć w Google i odbierać telefony.
- Strona firmowa (5–15 podstron): 4 000 – 10 000 zł. Osobne podstrony usług, realizacje, blog — struktura, która realnie pozycjonuje się na wiele fraz.
- Strona z funkcjami dodatkowymi: od 8 000 zł wzwyż. Wielojęzyczność, rezerwacje online, katalog produktów, strefa klienta.
- Sklep internetowy: od 6 000 – 8 000 zł. To osobny temat — rozpisaliśmy go w artykule o kosztach sklepu na PrestaShop.
Za tymi kwotami stoi po prostu czas pracy: projekt graficzny, wdrożenie, treści, testy i konfiguracja pod Google to przy solidnym wykonaniu od 40 do ponad 120 godzin roboczych.
Co najbardziej wpływa na cenę
- Projekt indywidualny czy dopasowany szablon. Indywidualny projekt graficzny to 30–50% budżetu. Dobrze dobrany i przerobiony szablon potrafi dać 90% efektu za połowę ceny — uczciwy wykonawca powie Ci, kiedy to wystarczy.
- Treści. Jeśli dostarczasz gotowe teksty i zdjęcia — płacisz mniej. Jeśli copywriting i dobór zdjęć są po stronie wykonawcy, dolicz 500–2 000 zł, ale zwykle to dobrze wydane pieniądze: treść sprzedaje mocniej niż grafika.
- Liczba podstron. Każda dopracowana podstrona usługi to 2–4 godziny pracy nad układem, treścią i SEO.
- Funkcje specjalne. Kalkulatory, rezerwacje, integracje z systemami firmy — wyceniane indywidualnie, bo rozpiętość jest ogromna.
- Termin. „Na wczoraj” kosztuje więcej niż „w 4 tygodnie”.
Koszty, o których oferty milczą
Strona to nie tylko jednorazowe wdrożenie. Rocznie dochodzą:
- Domena: 50–150 zł/rok.
- Hosting: 200–600 zł/rok za przyzwoity serwer; certyfikat SSL w dobrych hostingach jest w cenie.
- Utrzymanie techniczne: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring — samodzielnie za darmo (i na własne ryzyko) albo w abonamencie opieki nad stroną od ok. 200–300 zł miesięcznie.
- Licencje wtyczek premium: 0–500 zł/rok — u nas zwykle blisko zera, bo budujemy na czystym kodzie zamiast na stercie wtyczek.
„Strona za 500 zł” — czerwone flagi
Oferty znacząco poniżej rynku zwykle odbijają sobie różnicę gdzie indziej. Uciekaj, gdy widzisz:
- Abonament za samą stronę („0 zł za wdrożenie, potem 150 zł/mies. na zawsze”) — po trzech latach zapłacisz więcej niż za dobrą stronę na własność, a przy rezygnacji zostajesz z niczym.
- Brak przekazania dostępów. Strona, do której nie masz loginów (domena, hosting, panel), nie jest Twoja — to smycz.
- Brak konkretów o szybkości i SEO. „Nowoczesna i responsywna” nic nie znaczy. Pytaj o wynik PageSpeed i strukturę pod frazy.
- Wycena jedną kwotą bez rozbicia. Nie wiesz, za co płacisz — i nie masz jak negocjować zakresu.
Zrobić samemu czy zlecić?
Kreatory stron pozwalają wyklikać coś w weekend — i dla hobby to w porządku. Rachunek dla firmy wygląda inaczej: 40–60 godzin Twojej pracy (którą mógłbyś poświęcić klientom), efekt zwykle wolniejszy i słabiej widoczny w Google, plus abonament kreatora 50–150 zł miesięcznie. Jeśli godzina Twojej pracy jest warta więcej niż 30–40 zł, samodzielna budowa strony firmowej rzadko się opłaca.
Jak wygląda uczciwa wycena
U nas każda wycena jest darmowa i rozpisana pozycja po pozycji: projekt, wdrożenie, treści, konfiguracja Google — z osobnymi kwotami, żebyś mógł świadomie coś dodać albo wykreślić. Napisz dwa zdania o swojej firmie przez formularz kontaktowy albo zacznij od bezpłatnego audytu obecnej strony — w 24 godziny dostaniesz konkret, nie automat.